Nowości - targi Kolonia 2010

TARGI W KOLONII 2010  
17.03.2010  


W dniach od 28 lutego do 3 marca w Kolonii odbyły się INTERNATIONAL HARDWARE FAIR. Przybyło na nie 56.500 zwiedzających ze 124 krajów, aby zapoznać się z ofertą 2686 wystawców z 52 państw. Wśród wystawców swoje produkty prezentowała również firma DWT.  
Poniżej zamieszczamy treść artykułu Piotra Hanygi, zamieszczonego w Gazecie Narzędziowej, na temat tegorocznych targów w Kolonii.

    Moje pierwsze dośwaidczenie z targami w Kolonii miało miejsce w roku 1995 roku i od tamtego czasu uczestniczyłem w prawie wszystkich edycjach, w tym dwukrotnie jako wystawca. Z tej perspektywy uważam, że tegoroczna edycja targów INTERNATIONAL HARDWARE FAIR była imprezą bardzo interesującą, gdyż pokazała obecną sytuację na rynku elektronarzędziowym.  
Pierwszym ewidentnym i jednocześnie negatywnym wrażeniem był bardzo okrojony wymiar targów. Trend zmniejszania się targów po względem powierzchni widoczny jest od 2008 roku, natomiast obecnie asortyment elektronarzędzi i narzędzi ręcznych zajmował zaledwie dwie duże hale. Oczywiście w porównaniu do skromnych wręcz targów Budma w Poznaniu, Kolonia nadal prezentuje się okazale i na osobach odwiedzających ją w marcu tego roku po raz pierwszy zrobiła duże wrażenie. Nadal zachwyca infrastruktura targów, począwszy od łączników między halami ( do dziś nie udała się ta sztuka Międzynarodowym Targom Poznańskim ) co pozwala na komfortowe przemieszczanie się bez okryć wierzchnich, kończywszy na bezpłatnym transporcie miejskim na podstawie biletów wejściowych. Doskonała informacja, internet bezprzewodowy, udogodnienia dla osób niepełnosprawnych oraz współpraca miasta z targami działąją na korzyść targów w Kolonii.  
Spadkowi ilościowemu wśród zwiedzających, moim zdaniem towarzyszył wzrost jakościowy. Na stoisku firmy DWT, spotkałem wielu kluczowych klientów z branży.  
Wśród wystawców już od wielu lat na próżno można szukać dużych firm elektronarzędziowych jak np. Makita, Bosch czy Metabo, które niegdyś przyciągały na swoje stoiska rzesze zwiedzających. Moim zdaniem, targi w Kolonii są obecnie przeznaczone dla średnich firm narzędziowych, które poszukują zoranizowanej marki do importu, a które nie czują się wystarczająco pewnie aby podjąć własny import z Chin. Bardzo wyraźnie możnabyło podzielić wystawiające się firmy na dwie grupy. Pierwsza to firmy chińskie, a druga to firmy z poza Chin ale produkujące lub kupujące towar w państwie środka. Firmy chińskie zawsze zajmują inne hale wystawowe niż ta druga grupa. Nie mając doświadczenia bardzo trudno jest odnaleźć odpowiedniego kontrahenta do swoich potrzeb. Stoiska mało się od siebie różnią, ekspozycja z reguły jest skromna, a informacja nie zawsze przejrzysta ze względu na różnice kulturowe. Natomiast wśród firm mających biura europejskie można było zauważyć, które z nich są firmami produkcyjnymi a które tylko handlowymi. Niedoświadczeni zwiedzający często ulegali iluzji że dany towar produkowany jest na przykład w Niemczech, podczas gdy ten sam produkt mógł być znaleziony w hali zajmowanej przez chińskich producentów.  
Według mnie impreza International Hardware Fair odzwierciedliła sytuację na rynku narzędziowym powstałą po ubiegłym tak zwanym „kryzysie". Firmy, które nie miały ugruntowanej pozycji rynkowej u swoich dostawców nie wystawiły się lub zniknęły z rynku. Kilka lat temu narzędzia nie produkowane w Europie miały często te same kształty i różniły się kolorem plastiku. Obecnie oferty konstruowane są pod kątem wymagań potencjalnych klientów, design pozwala rozróżniać marki między sobą. Natomiast ciągle niewielu prodeucentów dalekowschodnich zapewnia profesjonalny serwis posprzedażny w Europie. Kolejnym faktem który można było zauważyć, jest różnica między wykonaniem elementów plastikowych w Chinach dziś i pare lat temu. Nie dalej jak w 2006 roku gdy oglądało się elektronarzedzia wykonane dla różnych importerów, lecz wyprodukowane w jednym kraju - Chinach, w jakości wykonania nie było żadnej różnicy . Dziś - wiele marek przedstawia wiele różnic w jakości wykonania.  
Niektóre firmy mały asortyment prezentowanych towarów nadrabiały bogatym bufetem.  
Zauważyłem dużo osób z Polski zarówno wśród zwiedzających jak i wśród personelu na stoiskach. Ojczysty język nie tylko cieszy ucho za granicą ale świadczy także o aktywności polskiego rynku.  

Piotr Hanyga

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Powrót do poprzedniej strony
Serwis i gwarancje

Wszystkie narzędzia sprzedajemy nowe. Udzielana jest na nie gwarancja producenta. Posiadamy własny serwis gwarancyjny i pogwarancyjny. Jesteśmy centralnym serwisem narzędzi DWT i autoryzowanym serwisem gwarancyjnym takich marek jak MAKITA, BOSCH, METABO, REMS, CELMA, REBIR, FREUD, CASALS.

Newsletter